Pojęcia, które każda włosomaniaczka powinna sobie pzyswoić od początku swojej drogi to właśnie proteiny, emolienty i humektanty. Sekret do prawidłowej pielęgnacji włosów, to zachowanie równowagi w dostarczaniu ich naszym włosom.
Niestety, nie ma jednej recepty, w jakich ilościach, w jakich sposób, jak często i jakie proteiny, emolienty i humektanty stosować na włosy. Dla każdego rozwiązanie będzie inne, odnalezienie właściwej pielęgnacji wymaga długich prób i błędów, a przede wszystkim obserwacji włosów.
W bardzo dużym skrócie, (dla tych, którym nie chce się linkować):
- proteiny budują włosy.
brak protein powoduje, że włosy tracą objętość, są oklapłe; nadmiar protein sprawia, że włosy są suche, szorstkie, tak jak zniszczone.
- emolienty nadbudowują na włosach ochronną warstwę,
brak emolientów powoduje, że włosy są zbyt lekkie - elektryzują się, puszą, nadmiar sprawia, że włosy są oklapnięte, wyglądają na tłuste.
- humektanty nawilżają włosy,
brak humektantów we włosowej diecie powoduje, że włosy są suche, matowe, nadmiar sprawia, że są ciągnące się, oklapnięte, podobne do mokrych.
Poniżej zamieszczam linki z wyjaśnieniami innych blogerek. Tym wyjaśnieniom ufam i pomogły mi w opiece nad moją czupryną.
Martusiowy Kuferek - post na ten temat, wraz ze wskazanymi przykładami konkretnych składników. Moim zdaniem podstawowy do zrozumienia tematu.
Blond hair care - post podobny jak wyżej, wraz z przykładowym planem pielęgnacji i zachowania równowagi.
Anwen - według mnie post średnio zrozumiały, ale robi się bardziej przyswajalny, po przeczytaniu poprzednich, a ponadto zawiera chyba jednak więcej informacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.